|
Jak już zwróciłem uwagę w poprzednim moim artykule, nasze uwarunkowania kulturowe związane z tekstem (czytamy od lewej do prawej i z góry na dół) powodują, że podobnie oglądamy obrazy i fotografie. Czy to coś oznacza dla autora zdjęcia? Oczywiście! To oznacza, że dwa zdjęcia będące swoimi odbiciami lustrzanymi nie są tak samo odbierane przez widza. Nie chodzi mi o to, że jedno lepiej, a drugie gorzej, ale po prostu – inaczej.
Przyjmuje się, że obiekt przemieszczający się w prawo wyrusza na wyprawę, natomiast obiekt przemieszczający się w lewo – wraca. Powyżej zdecydowałem się na kierunek w prawo, gdyż widać, że pojazdy stoją i wkrótce ruszą. A więc kierunek jest jak najbardziej słuszny. Dodatkowo wzmaga ten efekt fakt, że motor jest bardziej wysunięty niż samochód. Gdyby scena była hamowania, a nie ruszania – być może lepiej wyglądałaby w odbiciu lustrzanym. Na poniższym zdjęciu już na pierwszy rzut oka widać, że nurek wraca po nurkowaniu, a nie dopiero się na nie wybiera. Podświadomie czujemy ten powrót nawet zanim zobaczymy, że jego skafander już jest mokry, a więc przed chwilą był w wodzie. Fot. Julia Pawłowska Na kolejnym zdjęciu też nie zdecydowałem się na lustrzane odbicie, aby podkreślić fakt, że wędkarz pokonał całą trasę i wraca. Oczywiście, widać to z pozostawionych śladów, ale kierunek dodatkowo to podkreśla. Analogicznie możemy też przyjąć, że dziewczyna na zdjęciu (A) poniżej raczej myśli o byłym ukochanym (myśli „wstecz”), a dziewczyna (B) – nadal czeka na ukochanego (myśli „wprzód”). Oczywiście, pusta szklanka jest dodatkowym elementem sugerującym, że pobyt w kawiarni się kończy… Dlatego też zdjęcie (A) uznałem za właściwe. Na poniższym zdjęciu kierunek jest także w prawo, aby pokazać, że jest to nowa gazeta, jeszcze nieczytana przez naszego bohatera, a nie gazeta ze strychu wyciągnięta celem powspominania historii sprzed lat. Temu modelowi wykonałem w tym miejscu kilka zdjęć, ale wybrałem z nich to właśnie z uwagi na flarę. Jest to kolejny element, który uznaje się za błąd techniczny zdjęcia, natomiast dla mnie był zabiegiem – dodatkowy znak „oświecenia”, czy raczej „otrzymania nowej informacji”, co ładnie pasuje do nowej, pierwszy raz czytanej, gazety. Kolejna fotografia – obrazek kiczowaty, ale może się podobać, bo nie jest aż tak klasyczny. Chciałbym zwrócić wagę, że ptaki lecą w prawo, a więc wyruszają (na łowy, na spoczynek, do ciepłych krajów, itd.), a nie wracają. Na portrecie poniższym (to były moje pierwsze próby z aparatem wielkoformatowym 4x5”) model opowiadał mi o swojej przeszłości. Dlatego też uznałem, że jego zamyślenie lepiej odda kierunek lewy, a nie prawy. Zapewne zdjęcie modela patrzącego w prawo byłoby zbliżone, ale nie byłby aż tak zapatrzony w historię. Oczywiście, do dyspozycji mamy jeszcze przynajmniej dwa kierunki – w górę i w dół. Przede wszystkim należy być świadomym, że jeśli coś jest w powietrzu w dolnej części zdjęcia to raczej element ten spada, a jak w górnej – to raczej się wznosi. I tak na powyższych dwóch ujęciach – lewa winda jedzie w dół, a prawa w górę. W rzeczywistości to jest to samo ujęcie, a winda tak naprawdę to stała w miejscu. Ale tego typu „oszustwa” w fotografii to temat na jakiś kolejny artykuł. Jeżeli zainteresował Was ten artykuł, z chęcią napiszę następny – jeszcze kilka ciekawych tematów się znajdzie :-) Andrzej G. (Bacio) Baciński, członek Mazowieckiego Towarzystwa Fotograficznego elbacio@gmail.com |