|
Wydawałoby się, że w dobie powszechnie królującej fotografii cyfrowej i galopującej miniaturyzacji, fotografia analogowa, a szczególnie wielkoformatowa to przeżytek. A jednak wciąż wielu fotografów preferuje tradycyjny materiał światłoczuły, a wielu z tych fotografów korzysta z fotografii wielkoformatowej. Dzisiaj, szczególnie dla młodych ludzi, fotografia wielkoformatowa to zjawisko całkowicie egzotyczne, wręcz kuriozalne. A przecież w początkach fotografii była tylko fotografia wielkoformatowa i to właśnie od niej wszystko się zaczęło. A ze względu na unikalne właściwości wielkiego formatu, prawdopodobnie ten rodzaj fotografii jeszcze długo będzie miał swoich zwolenników.
Pierwotnie kamera fotograficzna miała postać sztywnego pudełka, wyposażonego z jednej strony w prymitywny obiektyw, z drugiej w uchwyt przytrzymujący materiał światłoczuły w postaci płyty szklanej. Później, wraz z rozwojem samej fotografii, techniki i chemii, powstały aparaty z mieszkiem oraz materiały światłoczułe w postaci elastycznych błon. Aparaty z mieszkiem pozwoliły na manipulowanie geometrią układu film-obiektyw-obiekt, natomiast błony fotograficzne ułatwiły manipulowanie materiałem światłoczułym. Można zaryzykować twierdzenie, że od momentu powstania aparatów z mieszkiem oraz błon światłoczułych nic szczególnego już się w świecie fotografii wielkoformatowej nie zmieniło.
Każdy, kto chce spróbować fotografii wielkoformatowej, staje przed pytaniem o wybór sprzętu. A wybór ten nie jest prosty, gdyż aparatów wielkoformatowych jest ogromna ilość, zarówno starych jak i nowych. Wydaje mi się, że jedną z ciekawych opcji może być Tachihara. Jest to typowa mieszkowa kamera formatu 4x5 cali, wykonana ręcznie z drewna wiśniowego. Drewno to pochodzi z drzew w wieku od 300 do 500 lat, rosnących w prowincji Hidaka na wyspie Hokkaido (północ Japonii). Po wycięciu drewno jest suszone przez okres 3 - 4 lat. Następnie z tak przygotowanego drewna wykonywane są tradycyjnymi, ręcznymi metodami wszystkie drewniane elementy kamery. Elementy pracujące mechanicznie wyposażone są w metalowe okucia. Konstrukcja aparatu jest klasyczna. Podstawę stanowi łoże, pozwalające na zamocowanie aparatu do statywu oraz na przesuwanie przedniego standardu (czyli uchwytu znajdującego się z przodu aparatu i służącego do zamocowania obiektywu) względem tylnego standardu (czyli uchwytu znajdującego się w tyłu aparatu i służącego do zamocowania filmu). Na łożu zamocowane są tylny i przedni standard, przy czym mocowanie standardów wykonane jest w taki sposób, aby można je było przesuwać i obracać. Tachihara daje do dyspozycji pokłony i obroty standardu przedniego i tylnego oraz przesunięcia w pionie standardu przedniego. Wykorzystując kombinację obrotów przodu i tyłu można uzyskać efekt przesunięcia w poziomie. Te wszystkie tajemnicze pokłony, obroty i przesunięcia służą jednemu: modyfikacji geometrii zdjęcia w celu uzyskania wymaganych efektów wizualnych. Tachihara ma niewymienny, zamontowany na stałe miech wykonany z wysokiej jakości materiałów. Zakres wyciągu miecha zawiera się w granicach od 65mm do 330mm. Jest to ważny parametr, ponieważ mówi on, o jakiej ogniskowej obiektywy możemy zastosować w tym aparacie. W przypadku zastosowania obiektywów o konstrukcji klasycznej, możemy zastosować obiektywy o ogniskowej od około 90mm do około 300mm. Dla filmu o wymiarach 4 x 5 cali ogniskowa standardowa wynosi około 160mm, tak więc Tachihara pozwala zastosować obiektywy od szerokokątnych do krótkich teleobiektywów. Z mojego doświadczenia zakres ten w zupełności wystarczy do fotografii krajobrazu, detalu czy do portretu. W podstawę kamery wmontowane są dwa gniazda do przykręcenia statywu. Jedno jest bliżej tyłu kamery - sprawdza się przy zastosowaniu obiektywów szerokokątnych, gdy przedni standard jest dosunięty blisko tylnego. Drugie gniazdo przesunięte jest bardziej do przodu i ono z kolei świetnie sprawdza się w przypadku obiektywów standardowych i dłuższych. Fabryczna matówka należy do średniej klasy. Ani szczególnie dobra, ani szczególnie zła. Na pewno można znaleźć wiele lepszych, ale i ta nie powoduje problemów przy ustawianiu ostrości czy komponowaniu obrazu. Na matówce naniesiona jest siatka (linie wytrawione w szkle), która bardzo ułatwia kadrowanie oraz korekcję perspektywy.
Tachihara bardzo ładnie składa się do postaci zwartej paczuszki. Po złożeniu ma wymiary 21cm x 20cm x 9cm. Dzięki drewnianej konstrukcji jest też stosunkowo lekka - raptem 1770g. Dzięki temu stosunkowo łatwo zabrać ten aparat na przykład na górskie wycieczki. Obiektywy montuje się w standardowych płytkach o wymiarach 96mm x 98mm - płytki takie są łatwo dostępne, ponieważ pasują do wielu różnych aparatów wielkoformatowych.
Co ciekawe, Tachihara występuje też w innych formatach: 6cm x 9cm oraz 8x10 cali, przy czym ta największa wersja dodatkowo występuje w dwóch odmianach: z wyciągiem miecha do 550mm (tzw. podwójny wyciąg miecha) oraz do 840mm (tzw. potrójny wyciąg miecha). Tak długi miech pozwala na zastosowanie długich teleobiektywów oraz na wykonywanie zdjęć makro, ale ma też swoją wadę: długi miech ugina się pod własnym ciężarem, przez co istnieje ryzyko, że wejdzie on w obszar pola obrazowego, zasłaniając część zdjęcia. Posługiwanie się Tachiharą jest bardzo proste. Przede wszystkim należy umocować złożony aparat na statywie - przed tą operacją statyw powinien być wypoziomowany. Teraz możemy już rozłożyć korpus do pozycji roboczej. W tym celu luzujemy nakrętkę blokującą zaczep utrzymujący aparat w pozycji złożonej i zwalniamy zaczep. Teraz możemy odchylić do pozycji pionowej tylny standard z matówką. Następnie unosimy do pozycji pionowej przedni standard, wprowadzając go jednocześnie w prowadnice utrzymujące go we właściwej pozycji i pozwalające na przesuwanie standardu do góry i do dołu. Teraz pozostaje zablokować w pozycji pionowej oba standardy oraz ustawić i zablokować przedni standard na wysokości, na której oś optyczna obiektywu znajduje się w połowie wysokości matówki - położenie to jest oznaczone na skali przesunięć. Aparat jest gotowy do zamocowania obiektywu.
Obiektywy wielkoformatowe to historia sama w sobie. W przeciwieństwie do obiektywów małoobrazkowych czy średnioformatowych, obiektywy wielkoformatowe są z reguły uniwersalne. Ten sam obiektyw możemy zastosować do zupełnie różnych aparatów, zmieniając jedynie płytkę, do której jest on zamocowany. Oczywiście obiektyw powinien być dobrany pod kątem wielkości pola obrazowego, co z grubsza dzieli obiektywy na stosowane do formatu 6x9 cm, 4x5 cali, czy 8x10 cali, ale generalnie nawet ten dobór jest płynny, ponieważ z punktu widzenia samego fotografowania możemy do Tachihary zastosować zarówno obiektyw przewidziany do formatu 4x5 cali jak też do większego. Oczywiście najlepiej stosować obiektyw przeznaczony do danego formatu - w tym wypadku 4x5 cali, ale nie jest to wymóg bezwzględny.
Aby móc robić zdjęcia konkretnym obiektywem, potrzebujemy trzech rzeczy, połączonych w jedną całość: obiektyw, migawka oraz płytka obiektywowa. Oczywiście nie musimy za każdym razem łączyć tych rzeczy ze sobą - robimy to tylko raz, gdy kupimy którąś z tych rzeczy. Najczęściej kupujemy obiektyw w komplecie z migawką, a czasem nawet cały, gotowy komplet. Niemniej jednak zawsze bardzo przydatnym narzędziem jest specjalny klucz, tzw. spanner wrench, który pozwala odkręcać i przykręcać migawkę do płytki obiektywowej, a także pozwala rozkręcać sam obiektyw w celu wydmuchania kurzu. Zakładanie do Tachihary obiektywu zamontowanego na płytce obiektywowej jest bardzo proste: przesuwamy blokadę obiektywu u góry przedniego standardu w pozycję odblokowania obiektywu. Teraz wkładamy dolną część płytki obiektywowej w uchwyt na dole standardu, dociskamy płytkę do standardu, zwracając jednocześnie uwagę, aby równo weszła we wgłębienie w standardzie i przesuwamy blokadę obiektywu w pozycję zablokowaną. Oczywiście przed zamontowaniem obiektywu dobrze jest zdjąć z obiektywu dekielek chroniący jego tył.
Obiektyw mamy zamontowany, więc możemy przystąpić do komponowania zdjęcia. Wstępnie celujemy w kierunku naszego fotografowanego obiektu, otwieramy migawkę, przykrywamy tył aparatu i siebie narzutką i podziwiamy na matówce obraz... odwrócony do góry nogami. Tak, tak, do góry nogami. Użytkowników aparatów cyfrowych oraz lustrzanek, a nawet tradycyjnych aparatów kompaktowych czeka tutaj taka właśnie niespodzianka :-) Do obrazu widzianego do góry nogami szybko się przyzwyczaimy. Co więcej, ta pozorna niedogodność faktycznie bardzo pomaga komponować zdjęcie. Dlaczego? Bo widząc obraz inaczej niż zawsze, zaczynamy dostrzegać rzeczy, na które nigdy nie zwrócilibyśmy uwagi, przyzwyczajeni do normalnego widoku. W kompozycji obrazu ogromną pomocą są wspomniane wcześniej przesuwy, pokłony i obroty standardów. Ale to temat na osobny artykuł, temat obszerny i bardzo interesujący. Kiedy już skomponujemy swoje zdjęcie, przychodzi czas na sprawę najważniejszą: dobór ekspozycji. Tutaj zdecydowanie musimy się posiłkować światłomierzem punktowym, który pozwoli precyzyjnie pomierzyć jasność poszczególnych fragmentów fotografowanego obiektu. Co dalej zrobimy z danymi uzyskanymi w wyniku pomiarów, jak je przetworzymy, zależy od stosowanej metody - to również jest ogromny temat na osobny artykuł. Przy okazji ustalania ekspozycji warto wspomnieć, że są co najmniej dwa rodzaje światłomierzy punktowych: światłomierze ogólnego przeznaczenia, korzystając z których po prostu celujemy w wybrany punkt sceny i dokonujemy pomiaru światła, oraz światłomierze skonstruowane specjalnie na potrzeby fotografii wielkoformatowej, składające się z sondy pomiarowej umieszczanej pod matówką oraz samego miernika, łączonego z sondą przy pomocy kabelka. Światłomierze dedykowane do fotografii wielkoformatowej są dokładniejsze, ale też bez porównania droższe. Tymczasem światłomierze ogólnego przeznaczenia też dadzą bardzo dobre efekty, za to za znacznie mniejsze pieniądze. ![[Rozmiar: 38724 bajtów]](/joomla/images/stories/roguski/ta07.jpg)
Obraz skomponowany, scena pomierzona, ekspozycja dobrana - teraz pora na wielki finał. Zakładamy do aparatu materiał światłoczuły i wyzwalamy migawkę. Ale po kolei: najpierw zamykamy migawkę. Jeśli o tym zapomnimy, to po prostu całkowicie zaświetlimy materiał światłoczuły. Teraz wkładamy za matówkę uchwyt z filmem - tak zwany film holder. Do Tachihary pasują wszystkie standardowe uchwyty. Możemy zastosować uniwersalny, dwustronny uchwyt, mieszczący dwa arkusze filmu, po jednym z każdej strony. Jest to opcja najtańsza, ale najmniej wygodna. Druga opcja to zastosowanie jednego z systemów szybkiej wymiany filmu - QuickLoad lub ReadyLoad. Tachihara radzi sobie z dowolnym z tych rozwiązań. Następnie ustawimy czas naświetlania, naciągamy migawkę, odsłaniamy film poprzez wyciągnięcie szyberka z uchwytu filmu (w przypadku uchwytu tradycyjnego) lub koperty (w przypadku uchwytu QuickLoad lub ReadyLoad) i na koniec wyzwalamy migawkę. A ciąg dalszy przygody z fotografią wielkoformatową odbywa się w ciemni. |